Nasza Gazetka – MAJ 2017r.

NASZA GAZETKA    MAJ 2017

Opracowanie i opiekun gazetki – Grażyna Karulewska – nauczycielka gr.V Adres str.internetowej: www.przedszkole21.plocman.pl                

Opiekun strony internetowej – Danuta Sierpińska – nauczycielka gr.III

 26 MAJA – DZIEŃ MATKI

„To jest bukiecik dla Mamy.
Malutki, aby odp
ędził smutki,
żeby jej kwitł i w zimie, i w lecie.
Nawet w
ówczas, gdy śniegiem miecie.
Jeden kwiatek to u
śmiech.
Drugi to mi
łe słowo.
Trzeci to pomoc dla Mamy,
gdy sprz
ątamy lub naczynia zmywamy”

Moc serdecznych życzeń wszystkim Mamom

składa cała społeczność przedszkola

POCZYTAJ  MI,  MAMO

„CZAR  DLA  MAMY” – J.  PAPUZIŃSKA

Od rana do wieczora gospodarowaliśmy w kuchni, a mama odpoczywała. Były to jej imieniny, a u nas w dodatku jest taki zwyczaj, że tego dnia mama nie może nawet dotknąć się żadnej roboty.

Usiedliśmy do kolacji przy odświętnie nakrytym stole. Czekaliśmy na tatę, który znów na kilka dni wyjechał i właśnie dziś wieczorem miał wrócić. Opowiadaliśmy sobie różne historie.

Najwięcej mówił, jak zawsze, nasz najstarszy brat. Wyczytywał on z gazet wszystko o nowych wynalazkach i maszynach, a potem opowiadał nam to.

– Czy słyszeliście o poduszkowcach? – zapytał.

Nie słyszeliśmy o tym nigdy, więc nasz najstarszy brat opowiedział nam o nowych latających pojazdach, które tak właśnie się nazywają.

Naszej mamie najbardziej podobało się to, że poduszkowce latają nisko nad ziemią, nie tak jak samoloty.

– Wyobrażacie sobie? Toby dopiero było przyjemnie lecieć nad samym miastem w taki piękny wieczór jak dzisiejszy! Zobaczyć je z góry, jakby się było gołębiem lub jaskółką! Chciałabym, żeby nam się coś takiego zdarzyło. Nie musiałby to być nawet poduszkowiec, wystarczyłaby zwykła poduszka!

W tej samej chwili, gdy mama wypowiedziała to życzenie, nasz tapczan jęknął, stęknął. Wieko podniosło się. Wyskoczyły z niego po kolei nasze poduszki i zawisły w powietrzu.

– Szalona okazja! – ucieszyła się mama. – Widać to jakiś prezent imieninowy dla mnie. Siadajmy!

Lecz nim wdrapaliśmy się na poduszki, w drzwiach stanął tata. A trzeba powiedzieć, że nasz tata nigdy nie przepadał specjalnie za czarami.

– Co tu się dzieje? – zawołał. – co znowu wyrabiacie?

– Wybieramy się na spacer! – krzyknął nasz najmłodszy brat. – Siadaj z nami!

– O, nie! Macie coraz bardziej szalone pomysły! Co powiedzą ludzie, gdy zobaczą cię, Marysiu, fruwającą nad rynkiem? Tymczasem z tapczanu wyskoczyła już piąta poduszka i leciała prosto na tatę.

– Nic z tego! – powiedział tata. – Zresztą będzie mi potem dokuczał reumatyzm, jak mnie za bardzo przewieje. Lećcie sobie sami, skoro już musicie.

Cztery nasze poduszki, gdyśmy tylko na nie usiedli, wypłynęły przez okno na dwór. Wyminęliśmy krzaki jaśminu, kwitnące w ogródku, i zaczęliśmy wznosić się do góry.

Gdy byliśmy na wysokości czubków topoli, coś nagle zafurczało za nami. To doganiał nas tatuś na swojej poduszce.

– Niech tam, ja z wami! Przecież dziś imieniny mamy! I dalej polecieliśmy już wszyscy.

Naokoło była ciemna, ciepła, pachnąca noc. Poszewki i falbanki furkotały na wietrze, tak jakby każda poduszka miała swój motorek. Tuż – tuż pod nami migotało światełkami nasze miasto. Widać było w mroku domy, dzwonnicę, park, naokoło – pola, a dalej czarne plamy lasów.

– Patrzcie, dopiero teraz widać, że mieszkamy naprawdę w małym miasteczku – powiedziała mama.

– Patrzcie, tymi poduszkami można sterować! – zawołał tata. – Kiedy rozpinam marynarkę, wiatr stawia większy opór i leci się wolniej. Kiedy zapinam – to szybciej!

Zaczęliśmy wszyscy próbować. W ten sposób okrążyliśmy rynek.

– Uwaga! – krzyknął tata. – Musimy już wracać! Poduszki opadają!

Rzeczywiście, nasze pojazdy opuszczały się coraz niżej. Ledwo, ledwo udało nam się dojechać na nich do ogródka. Dotykaliśmy nogami ziemi.

Potem musieliśmy już wziąć poduszki pod pachę i wejść z nimi po schodach.

– Nic nie szkodzi – rzekł tata do mamy. – Uważam, że była to całkiem niezła przejażdżka. Udał ci się, Marysiu, ten czar!

– Ja się nie znam na takich wynalazkach. Całą drogę właśnie zastanawiam się, kto to?

Mama przyjrzała nam się po kolei.

– No, który i jak to zrobił? – zapytała, jak wtedy, gdyśmy coś przeskrobali.

– Ja – przyznał się nasz najstarszy brat. – Pamiętacie baloniki, które kupowaliśmy na defiladzie? Te, co same leciały do góry? Wypuściłem z nich gaz i napompowałem nim poduszki. Tylko za bardzo się spieszyłem, nie zaszyłem dobrze poduszek i dlatego gaz zbyt wcześnie uciekł. Chciałem zdążyć przed powrotem taty, ale mi się nie udało.

– Właśnie, że ci się udało – powiedziała mama. – Nie widzisz, że tata nareszcie przekonał się do naszych czarów?

HUMOR  W  KRÓTKICH  SPODENKACH

– Proszę pani, proszę pani! Pani pies goni jakiegoś człowieka na rowerze!

– Niemożliwe! Mój pies nie umie jeździć na rowerze!

*

Zuzia jeździ na swoim trójkołowym rowerku po całym salonie, pod stołem i między szafkami.

Tata prosi ją, aby poszła już do łóżeczka. Zuzia odmawia i jeździ dalej. Po chwili tata trochę groźniej prosi, aby poszła spać. Na co Zuzia odpowiada:

– Ale ja chcę iść już do łóżka, tylko nie mogę znaleźć miejsca do parkowania.

*

– Gdzie zostawiłeś swój zegarek?

– Oj! On cały czas chodzi! Teraz jest już pewnie w domu.

 KUCHCIKOWO

Wiosna to piękna pora roku. Żeby jeszcze człowiek nie tył w czasie zimy wszystko byłoby super.

– I co teraz? – pytam sama siebie stojąc przed lustrem – Weź się, kobieto, za siebie, bo już patrzeć na ciebie nie mogę – mówię do tej w lustrze. Trochę ćwiczeń Chodakowskiej jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a będziesz wyglądać jak ta lala. Zawzięłam się. Na razie opornie mi to idzie. Ciągle mi coś wypada albo ktoś przeszkadza, ale małymi kroczkami dojdę do osiągnięcia super wagi. Przynajmniej mam taką nadzieję. Tak z umiarem, oczywiście, żeby nie poszło w drugą stronę. Oto kilka przepisów na zdrowie (ogólnie rzecz ujmując) zaczerpniętych z różnych źródeł.

SAŁATKA  NICEJSKA

2 jajka na twardo

2 gałązki selera naciowego

3 pomidory

3 ugotowane ziemniaki

1 czerwona cebula

1 mała główka sałaty

150 g czarnych oliwek

1 puszka tuńczyka w sosie własnym

4 łyżki oleju

sól, pieprz, sok z cytryny, ząbek czosnku.

Sałatę i selera opłukać, selera pokroić dość cienko, cebulę obrać i pokroić w krążki. Ziemniaki pokroić w plastry. Pomidory umyć i również pokroić w plastry. Tuńczyka osączyć z zalewy. Czosnek przekroić na pół i wysmarować nim salaterkę. Następnie ułożyć w niej warzywa i tuńczyka. Całość polać olejem doprawionym sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Na wierzch poukładać jajka przekrojone na ćwiartki i posypać całymi oliwkami.

 SAŁATKA  Z  MAKARONEM  I  SOSEM CYTRYNOWYM

300 g makaronu razowego (muszelki lub świderki)

400 g arbuza

50 g orzeszków pinii lub ziaren słonecznika

kilka listków sałaty

kilka listków bazylii

4 łyżki oleju

sok z cytryny, sól, pieprz

Makaron ugotować, osączyć, skropić olejem. Arbuz obrać, pokroić na małe kawałki. Listki

bazylii i sałatę opłukać. Sałatę  porwać palcami na nieduże części, połączyć z makaronem. Kilka

listków bazylii i orzeszków pinii lub słonecznika odłożyć, resztę posiekać i dodać do soku z cytryny wymieszanego z olejem i przyprawami. Gotowym sosem polać pozostałe składniki, posypać uprażonymi orzeszkami lub słonecznikiem i udekorować listkami bazylii.

MISZ – MASZ  Z  WĘDZONKĄ

2 główki endywii

2 czerwone cebule

ok.10 czarnych oliwek

1 grejfrut

150 g cienko pokrojonej wędzonki krotoszyńskiej

4 łyżki oleju

2 łyżki soku z grejfruta

2 łyżeczki musztardy

sól, pieprz

Musztardę rozetrzeć ze szczyptą soli, sokiem z grejfruta i pieprzem. Wlać olej, stale mieszając, aż powstanie jednolita emulsja. Endywię ułożyć w salaterce, na niej cząstki grejfruta, krążki cebuli, oliwki i wędlinę zwiniętą w ruloniki. Całość polać sosem.

BULION  ODŚWIĘTNY  Z  NALEŚNIKAMI

4 marchewki

2 pietruszki

2-3 ziarna ziela angielskiego

1 por

1kostka rosołowa

½ szklanki mąki

¾ szklanki mleka wymieszanego pół na pół z wodą

1 jajko

sól, pieprz, listek laurowy, gałka muszkatołowa

natka pietruszki, przyprawa do zupy

Mleko wymieszać z jajkiem i mąką, dodać sól, pieprz, gałkę muszkatołową i usmażyć 3 naleśniki, zrolować je mocno i pokroić w centymetrowe plastry.

Warzywa obrać, pokroić w cienkie paseczki, zalać 5 szklankami wody, dodać kostkę rosołową, ziele angielskie, listek laurowy, sól. Gotować 30 minut. Zupę doprawić do smaku. Wyłożyć na talerz ruloniki z naleśników i zalać je zupą, posypać natką. Zamiast szybkiej wersji można ugotować prawdziwy rosół i dodać naleśniki. Zupa jest pyszna.

 JOGURTOWY  CHŁODNIK

150 g sera feta

1 strąk czerwonej papryki

1 strąk żółtej papryki

1 świeży ogórek

½ bagietki

½ pęczka koperku

2 ząbki czosnku

1 litr naturalnego jogurtu

10 łyżek mleka

6 łyżek oliwy

4 plasterki cytryny

1 łyżeczka skórki startej z cytryny

mielony kminek, biały pieprz, sól

Koperek umyć, osuszyć, drobno posiekać. Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę, zmiksować z jogurtem, fetą, mlekiem i połową oliwy. Wymieszać z połową koperku i skórką z cytryny. Przyprawić pieprzem, kminkiem i ewentualnie solą, odstawić na godzinę do lodówki.

Paprykę umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w drobną kostkę. Ogórek obrać, przekroić wzdłuż, usunąć pestki, pokroić w drobną kostkę.

Bagietkę pokroić w grubą kostkę lub kromki, skropić pozostałą oliwą, piec 10-12 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Chłodnik posypać papryką, ogórkiem i resztą koperku, przybrać plasterkami cytryny. Podawać z grzankami.

KISZ  ZIEMNIACZANY  Z  PORAMI

Farsz:

500 g ugotowanych ziemniaków

2 pory

1 łyżka oleju

1 łyżka masła

1 jajko

1 białko

¾ szklanki śmietany 30%

sól, pieprz, gałka muszkatołowa

1 łyżka drobno posiekanej natki

Ciasto:

1,5 szklanki mąki

½ kostki margaryny

1 żółtko

½ łyżeczki soli

tłuszcz do formy

2-3 łyżki zimnej wody

Składniki na ciasto szybko zagnieść, wstawić na dwie godziny do lodówki.

Pory oczyścić, pokroić w plasterki, podsmażyć na oleju z masłem, dodać ziemniaki pokrojone w plastry, śmietanę wymieszaną z żółtkiem, natkę, a na końcu pianę ubitą z białek, doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową, wymieszać.

Schłodzonym ciastem wylepić wysmarowaną tłuszczem formę, ponakłuwać widelcem,  podpiec. Na wierzch nałożyć przygotowany farsz. Piec 35 minut w 200 stopniach.

ROLADA  SEROWO – MIĘSNA

30 dag żółtego sera (zetrzeć na tarce na dużych oczkach)

4 jajka

1 szklanka majonezu

Całość wymieszać, wylać na blaszkę z piekarnika i upiec na złoty kolor.

Farsz:

30 dag mięsa mielonego

4 duże pieczarki

1 papryka

1 cebula

1 jajko

2 łyżki tartej bułki

sól, pieprz

Pieczarki oczyścić, zetrzeć na tarce na dużych oczkach, z papryki usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę, cebulę również pokroić w drobną kostkę. Mięso podsmażyć, dodać cebulę i paprykę, podusić chwilkę, doprawić przyprawami. Wystudzić, dodać jajko i bułkę, wymieszać. Gotowy farsz wyłożyć na placek serowy i zwinąć  w roladę. Zapiec w piekarniku przez kilka minut. Wystudzony kroić w szersze plastry.

TARTA  Z  RABARBAREM

1 podwójna paczka herbatników kakaowych

(ok. 65 sztuk)

½ kg rabarbaru

1 duży budyń śmietankowy (na 3/4 l mleka)

¾ l mleka

2 płaskie łyżki brązowego cukru (trzcinowego)

300 g dowolnego musli,

bakalie (niekoniecznie, ale wzbogacają smak)

400 ml śmietany 30% lub 36%

Rabarbar obrać, pokroić w drobną kostkę, wymieszać z 1 łyżką brązowego cukru, pozostawić na 15 minut. Następnie podgrzewać na wolnym ogniu ok. 15 minut mieszając od czasu do czasu. Zredukować sok, przestudzić. Do przestudzonego rabarbaru dodać musli, ewentualnie bakalie, wymieszać.

Na dno dużej blaszki do pieczenia poukładać warstwę herbatników, na nią wyłożyć przygotowaną masę rabarbarową, przykryć kolejną warstwą herbatników. Na nie wylać ugotowany, lekko przestudzony budyń (do budyniu dodać tylko płaską łyżkę brązowego cukru). Na budyniu ułożyć ostatnią warstwę herbatników. Śmietanę ubić i wyłożyć na wierzch. Całość można posypać startą czekoladą lub kakao.

 DESER  JOGURTOWY

2 duże jogurty naturalne

owoce (truskawki, maliny, borówki)

małe bezy

1 śmietana 30%

Na dno salaterki wylać trochę jogurtu, następnie wysypać część owoców, przykryć jogurtem, posypać pokruszonymi bezami. Układać kolejną warstwę: owoce, jogurt, bezy. Wierzch udekorować ubitą śmietaną i czekoladą lub kakao.